Czego szukać w dobrej ofercie szkoleniowej
W pracy coraz częściej spotykamy się z ludźmi z różnych krajów, uczestniczymy w spotkaniach online, piszemy maile i prezentacje w języku angielskim. Właśnie wówczas okazuje się, jak znaczący jest angielski biznesowy – nie tylko jako narzędzie komunikacji, natomiast też sposób na budowanie pewności siebie w relacjach zawodowych. To już nie jest tylko „dodatkowa umiejętność”, natomiast realny atut, który potrafi otworzyć mnóstwo drzwi. Dzięki znajomości języka można prowadzić negocjacje, prezentować projekty i budować stosunki na międzynarodowym poziomie.
Nie wystarczy jednak znać podstawy – kluczem jest umiejętność swobodnego mówienia w sytuacjach zawodowych. Tutaj z pomocą przychodzą konwersacje biznesowe, jakie uczą naturalnej komunikacji w kontekście pracy. Podczas takich zajęć ćwiczy się język spotkań, rozmów telefonicznych, czy maili służbowych. Z własnego doświadczenia wiem, że największe postępy w nauce przychodzą właśnie wówczas, gdy przestajemy bać się mówić. Każda rozmowa, nawet nieperfekcyjna, to krok w stronę płynności i pewności siebie.
Zajęcia prowadzone w duchu Business English to coś więcej niż normalny kurs języka. To połączenie nauki słownictwa z praktyką zawodową – uczymy się wyrażać opinie, argumentować, a nawet żartować w sposób, który brzmi bez wątpienia dla native speakerów. W pracy międzynarodowej nie chodzi tylko o poprawność gramatyczną, natomiast o styl wypowiedzi, ton i kontekst. Dlatego dobrze przygotowany kurs to taki, który pokazuje język w prawdziwych sytuacjach, a nie tylko w podręcznikowych dialogach.
Pożądane byłoby też zwrócić spostrzeżenie na dobrze dopasowaną angielski biznesowy oferta, jaka odpowiada naszym celom zawodowym. Inne potrzeby będzie mieć osoba, jaka przygotowuje się do rozmowy o pracę, a inne menedżer, który prowadzi międzynarodowy zespół. Dlatego dobrze jest wybrać program, który skupia się na realnych umiejętnościach: komunikacji, słownictwie branżowym i praktyce mówienia. Coraz więcej kursów proponuje też zajęcia online, co daje szansa nauki z dowolnego miejsca i o dowolnej porze – wystarczy tylko motywacja i chęć rozwoju.
Kiedy zaczynamy dostrzegać, jak język otwiera przed nami nowe szanse, nauka staje się przyjemnością. Nagle rozmowy z zagranicznymi współpracownikami przestają być wyzwaniem, a stają się okazją do wymiany doświadczeń i budowania relacji. To moment, w jakim nauka języka przestaje być obowiązkiem, a staje się inwestycją w siebie. I właśnie wówczas czujemy, że robimy krok naprzód – nie tylko w karierze, natomiast i w rozwoju osobistym.
Nie wystarczy jednak znać podstawy – kluczem jest umiejętność swobodnego mówienia w sytuacjach zawodowych. Tutaj z pomocą przychodzą konwersacje biznesowe, jakie uczą naturalnej komunikacji w kontekście pracy. Podczas takich zajęć ćwiczy się język spotkań, rozmów telefonicznych, czy maili służbowych. Z własnego doświadczenia wiem, że największe postępy w nauce przychodzą właśnie wówczas, gdy przestajemy bać się mówić. Każda rozmowa, nawet nieperfekcyjna, to krok w stronę płynności i pewności siebie.
Zajęcia prowadzone w duchu Business English to coś więcej niż normalny kurs języka. To połączenie nauki słownictwa z praktyką zawodową – uczymy się wyrażać opinie, argumentować, a nawet żartować w sposób, który brzmi bez wątpienia dla native speakerów. W pracy międzynarodowej nie chodzi tylko o poprawność gramatyczną, natomiast o styl wypowiedzi, ton i kontekst. Dlatego dobrze przygotowany kurs to taki, który pokazuje język w prawdziwych sytuacjach, a nie tylko w podręcznikowych dialogach.
Pożądane byłoby też zwrócić spostrzeżenie na dobrze dopasowaną angielski biznesowy oferta, jaka odpowiada naszym celom zawodowym. Inne potrzeby będzie mieć osoba, jaka przygotowuje się do rozmowy o pracę, a inne menedżer, który prowadzi międzynarodowy zespół. Dlatego dobrze jest wybrać program, który skupia się na realnych umiejętnościach: komunikacji, słownictwie branżowym i praktyce mówienia. Coraz więcej kursów proponuje też zajęcia online, co daje szansa nauki z dowolnego miejsca i o dowolnej porze – wystarczy tylko motywacja i chęć rozwoju.
Kiedy zaczynamy dostrzegać, jak język otwiera przed nami nowe szanse, nauka staje się przyjemnością. Nagle rozmowy z zagranicznymi współpracownikami przestają być wyzwaniem, a stają się okazją do wymiany doświadczeń i budowania relacji. To moment, w jakim nauka języka przestaje być obowiązkiem, a staje się inwestycją w siebie. I właśnie wówczas czujemy, że robimy krok naprzód – nie tylko w karierze, natomiast i w rozwoju osobistym.
